czwartek, 8 marca 2012

Nadrabiamy zaległości!

Zaległości wzięły się z "życiowego dziania się".
 Kiepska wymówka? Kiepska. Ale wolno mi, bo od jakiegoś czasu mam dwa serca. Jedno ciągnęło do decou, a drugie  mdliło od zapachu lakieru i kleju (a przecież nie pachną bardzo intensywnie).
 Pozdrawiając wszystkie przyszłe mamusie, informuję, że awersja minęła i pierwsze prace są tego dowodem.

Najpierw "Konie Karoliny"









 Karolina bardzo lubi konie.
 Widziała komódkę Natalii i chciała mieć własną. Konie  zamieszkały więc na komodzie i jeszcze małym stadem na długopiśniku. I mamy komplet:)












                               "K" jak Karolina!




Nie mogę nie napisać o bucikach od Kasi "myszki"! Ta zdolna artystka sprawiła mi ogromną radość, kiedy zgodziła się zrobić butki dla mojej przyszłej córy! Można dużo pisać o talencie i zdolnych rekach Kasi, ale zamiast tego zobaczcie sami.

 Nic dodać, nic ująć!
 (Zdjęcia są Kasi. Mnie nie udało się zrobić tak dobrych).

Jeszcze raz dziękuję, Kasieńko!

środa, 4 stycznia 2012

Komplecik dla Natalii :)

Natalia ma 6 lat. Dziś na swoje urodziny dostanie od mamy mała komodę i długopiśnik. 
Zamówienie na decou dla małej dziewczynki  było wyzwaniem. Postanowiłam, że komplet nie będzie bardzo dorosły, ale też nie dziecinny, bo 6 lat to już poważny wiek :)  Mam nadzieję, że się Natalii spodoba:)


Anielskie skrzydła z życzeniami szczęścia dla małej Panny Urodzinki!





środa, 21 grudnia 2011

Ruch przed świętami :)

I utknęłam w robocie. Praca przyjemna, decou, ale nie spodziewałam się takiego jej rozmnożenia przed świętami. Bo decou prezent pod choinkę najlepszy, wiadomo! I zaczęło się. Pudełka, herbaciarki, kluczniki, długopiśniki. Wszystko na ostatnią chwilę. A wszystko wylakierować trzeba, przeszlifować trzeba, schnąć musi. Czasu, czasu, czasu! Ostatnie decou prezenty dotrą do zainteresowanych w piątek wieczorem. Musze tylko ściśle trzymać się planu. Dlatego dziś tylko to, co już skończone:)

Dwie skromne szafki na klucze i długopiśnik.

 Pieczołowicie postarzany.

  





















 

Kluczniki w spokojnych zieleniach i brązach, zgodnie z życzeniem. 
Trochę popękane, trochę przetarte:)




































































Przyjemności pracy całkiem zabrały czas innemu przyzwyczajeniu. Blogowo się zaniedbałam i, jak się okazało, sporo mnie ominęło. Skromnie wzięłam udział w ornamentowym wyzwaniu Romantycznego Zakątka i ... wygrałam (klik)! Tą pracą (klik). Niespodziewana niespodzianka przed świętami:) Dziękuję szanownemu jury! A przede wszystkim utalentowanej Organizatorce Wyzwania! :)
Z dumą prezentuję dowód zwycięstwa.

Dziękuję :)

wtorek, 6 grudnia 2011

Do Świąt jeszcze daleko...

... dlatego u mnie bezbombkowo i bezstroikowo.
Ale szyszki już czekają i na pewno znajdę im jakieś świąteczne miejsce.

Duuże pudełko:)


Bielone drewno, ciepła bejca na wieku, motyw i muzyczny środek z lekką miętą:)





środa, 30 listopada 2011

Szyć, czy nie szyć?

Oto jest pytanie!

Agata: Oj, Koleżanko, nieładnie. Gdzieś ty była tak długo?
Magda: Długo? Tydzień. Tydzień to nie miesiąc.
Agata: Tak, tak, a miesiąc nie rok. Ale jak się coś zaczyna i innych do siebie przyzwyczaja, to się trzeba trzymać ustaleń.
Magda: Przecież wiesz. Tyle się działo, że decou zawisło na kołku.
Agata: To zdejmuj z kołka! Bo się pogniewamy.

A! I Boguśce też się to nie podoba!


Zbesztana i zmobilizowana wzięłam się do pracy. Zamieszałam, pokleiłam, wylakierowałam i proszę.

 


























wtorek, 22 listopada 2011

lustro - lusterko


U mnie jeszcze nie świątecznie, ale już trochę zimowo. Ciepłych kolorów nie porzucę, jednak potrzebna mi chwila chłodnego wytchnienia i zimowej powściągliwości.

Kropka kropkę goni! :)



Szuka Właściciela :)

sobota, 19 listopada 2011

HERBACIARKA. Na herbatę?

Na co tylko dusza zapragnie! Nigdy dość miejsca na różności.



Cały czas rządzą ciepłe barwy. Olcha, brąz, motyw w herbacianych kolorach i geometryczny relief. 
I znów bez pasmanterii :) Pewnie odbiję to sobie przy następnym projekcie :)








Pudełko szuka Właściciela :)




środa, 16 listopada 2011

Decou pudło



Decou w listopadzie  musi być ciepłe! Jesień rozpieszczała w tym roku wyjątkowo długo,
ale zima zaczyna walczyć o swoje miejsce. 
I dobrze! Niech się rozpycha łokciami. 
Pewnie nie tylko ja będę wypatrywać śniegu na Świeta.


Pudło dostało jeszcze trochę słonecznego brązu. Olchowa bejca, mozaikowy motyw i szablon. Wszystko pociągnięte błyszczącym lakierem. Tym razem bez pasmanterii (chociaż nie było łatwo się powstrzymać :] )







Pudło szuka Właściciela.